Piotr Płuciennik

Interaktywny mózg oraz pisarz

Dodano 07.09.2013. Profesja:

Kim jesteś i czym się zajmujesz?

Na co dzień pracuję w agencji reklamowej Brain, gdzie kieruję działem interactive, czyli internety robię. A jak nie robię to pomagam na wszelkie różne sposoby, które wiążą się z moim wykształceniem, czyli na przykład bawimy się wspólnie na planie filmowym. Zajmuję się tym tematem zawodowo od 2009 roku od poniedziałku do piątku, w weekendy oddając się swojej największej pasji – pisaniu. Jestem strategiczno-kreatywnym copywriterem po reżyserii, ale w stopce mam wpisane jeszcze co innego :) Aha, po pracy męczę ludzi reklamy i marketingu o wywiady bo aktualnie piszę książkę na ten temat. No musiałem wspomnieć, sorry, autoreklama.

Jakiego sprzętu używasz?

Jestem gadżeciarzem, więc sprzętów ci u mnie dostatek. W domu leży Macbook Pro (ale niedługo chcę by zamienił się w Aira), w pracy mam iMaca, w kieszeni HTC One (big love – obecnie nie ma lepszego telefonu na rynku) i iPhone (niestety tylko 3G S, ale darowanemu koniowi do pyska się nie gapi… czy jakoś tak). Do czytania mam najgenialniejszy wynalazek ludzkości, czyli Kindle, a do jedzenia używam całkiem zabawnego aparatu ortodontycznego. Jest jeszcze e-papieros, iPod (Zepsuty. Podobno to można bardzo łatwo samemu naprawić, więc dzielnie od pół roku obiecuję sobie to zrobić) i smycz, której używam do obsługi psa.

Jakiego software’u używasz?

Mac OSX. Nie istnieje lepszy, bardziej intuicyjny i przyjazny użytkownikowi system. Niestety nie istnieje też firma z bardziej poronioną polityką, ograniczeniami i upychająca do najnowszych urządzeń bebechy poprzedniej generacji sprzedając to po horrendalnych cenach. To taka trochę jednostronna miłość i, zgodnie z definicją miłości, ślepa. Trudno. Pocieszam się tym, że Macbooka kupuje się na lata i nie trzeba co pół roku naprawiać lub przynajmniej stawiać na czysto systemu.

Z jakich aplikacji na smartphonie korzystasz?

Nie będę oryginalny jeśli napiszę, że z Facebooka. Ani jeśli powiem, że nie z Google Plus :) Kurczę, zestaw serwisów społecznościowych jest u każdego prawie ten sam; poza wspomnianym jest jeszcze Pinterest, Foursquare… o, nie korzystam z Twittera, jakoś nie potrafię go polubić. Nie wyobrażam sobie poruszania się po mieście bez JakDojadę, czytania artykułów bez możliwości schowania ich do Pocketa i w ogóle korzystania z komputera i smartfona bez Dropboxa i Evernote. Kilkanaście razy dziennie odpalam też aplikację mobilną swojego banku bo po prostu nie wierzę, że można tak szybko wydawać pensję i nie wiedzieć nawet na co.

Jak wyglądałby Twój wymarzony zestaw?

W sumie to aktualnie posiadam zestaw zbliżony do wymarzonego. No niby chciałbym nowego Aira ale ten Pro z 2010 wciąż daje radę. Chciałbym, żeby mój iMac w pracy był z tej nowej, cieniutkiej i wypasionej generacji, ale obecny działa bez zarzutu. Telefonu bym nie wymieniał, jestem absolutnie zakochany w HTC One, a iPhone jest służbowy i po prostu większy lans, jakby był najnowszy. Może jeszcze chciałbym mieć tablet, bardzo mi się to urządzenie podoba ale nie jestem przekonany czy naprawdę jest mi potrzebne, więc (jeszcze?) nie kupiłem. I marzy mi się stara maszyna do pisania. Taka klasyczna, jak na filmach. To prześliczne, magiczne urządzenie, które elektryzuje cudownym dźwiękiem klikania w klawisze. Zboczenie pisarza :)

Podobni ludzie

  • Piotr P. Płuciennik

    Dokładnie w dniu publikacji wywiadu kupiłem sobie iPada. Czyli do wymarzonego zestawu została już tylko stara, klasyczna maszyna do pisania :)